Członkowie Bloga

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zupy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 listopada 2015

Zupa krem z marchewki

Nigdy nie byłam fanką gęstych zawiesistych zup..a o zupach-kremach to już się nie wypowiadam..
Jakoś chłodno na nie patrzyłam.. bez żadnego entuzjazmu czy nawet chęci spróbowania.
Krem z dyni to dla mnie całkowity kosmos... ja nawet nie wiem jak dynia smakuje!
Próbowałam się przełamać zaczynając od czegoś o znanym mi smaku czyli od kremu z marchewki.
Oczywiście nie musze wam mówić że się zakochałam od pierwszej łyżki... Najbardziej lubię te pikantniejszą wersję...ale dla dzieciaków robię raczej z mniejszą ilością przypraw.

Składniki:
  • 5 dużych marchewkę
  • 2l bulionu warzywnego
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 3 duże ziemniaki
  • masło
  • ząbek czosnku
  • 1 cebula sól 
  • pieprz (ostrzejszą wersję robię dodając curry, szczyptę imbiru, chili i świeżą kolendrę)
  • cukier
  • śmietanę 30%
  • grzanki 
  1. Cebulę posiekać i zeszklić na łyżce masła.  Dodać posiekany czosnek i podsmażyć razem z cebulą. 
  2. Marchewkę obrać, pokroić, na kawałki i wrzucić na patelnię. Wymieszać razem z cebulą i czosnkiem. Podsmażyć. 
  3. Ziemniaki obrać i pokroić na kawałki.  Wrzucić je do rondla razem z marchewką z patelni. Zalać bulionem i gotować do miękkości. 
  4. Dodać koncentrat pomidorowy, doprawić do smaku. Na koniec zupę zmiksować blenderem, zabielić śmietaną. 
  5. Podawać z kosteczkami grzanek lub z groszkiem ptysiowym.




niedziela, 13 stycznia 2013

Fasolka po Bretońsku po mojemu


Połowę tego co ugotowałam zawekowałam..będzie na później :)
Przepraszam ale nie napisze długiego wstępu do przepisu..bo i tak dodaję go z opóźnieniem..a fakt że jestem sama w domu i muszę ogarnąć sytuację z dzieciakami..które dziś są wyjątkowo marudne nie ułatwia mi pracy przy komputerze..Tak więc zapraszam na fasolową wyżerkę

SKŁADNIKI:

  • 500g fasoli "Piękny Jaś"
  • 600g kiełbasy podwawelskiej
  • 2 duże marchewki
  • korzeń pietruszki
  • seler
  • duża cebula
  • por
  • przecier pomidorowy
  • 3 kostki warzywne
  • majeranek
  • liść laurowy
  • ziele angielskie
  • gałka muszkatołowa
  • sól 
  • pieprz
  • 2 łyżki oleju do podsmażenia kiełbasy i warzyw
  1. Fasolkę opłukać i namoczyć przez noc w wodzie aby spęczniała
  2. Drugiego dnia wodę odlać, a fasolę obgotować dwa razy, za każdym razem zmieniając wodę.
  3. Obgotowaną fasolę zalać wodą tak by nadlewka wody była 1/2 wysokości warstwy fasoli. Wstawić na ogień.
  4. Do garnka dodać ziele angielskie, liść laurowy, majeranek i kostki warzywne.
  5. Marchew, pietruszkę, kawałek selera obrać i zetrzeć na tarce o grubych okach. Całość podsmażyć na łyżce oleju, a puści sok.
  6. Podsmażone warzywa zalać łyżką wywaru i całość przełożyć do garnka
  7. Kiełbasę pokroić w pól-talarki lub w kostkę i wraz z pokrojoną w drobną kosteczkę cebulą dość mocno obsmażyć na niewielkiej ilości oleju.
  8. Gdy kiełbasa będzie już dobrze zrumieniona wlewamy na patelnię trochę wywaru i ją deglazujemy by odzyskać jak najwięcej smaku . całość przelewamy do garnka z fasolą dodajemy gałkę muszkatołowa i posiekanego drobno pora.
  9. Całość gotujemy do momentu aż fasola będzie miękka
  10. na koniec zaprawiamy przecierem pomidorowym, sola i pieprzem..gdyby przecier był zbyt kwaśny można przełamać jego smak odrobiną cukru.Gotujemy jeszcze chwilkę.
  11. Aby zachować danie na dłużej, należy przelać gorącą fasolkę do czystych i osuszonych słoików, zamknąć wieczkiem i odstawić do ostudzenia, a gdy będą już zupełnie zimne przełożyć do lodówki. mi udało się przechować je do 2 tygodni bez uszczerbku na ich jakości..nie wiem czy da się dłużej.
Pozazdrościłam Dzikowcowi kariery reżysera..dlatego tez postanowiłam dodać filmik..Mam nadzieję że się koleżanka nie obrazi że pomałpowałam ..hehe

środa, 9 stycznia 2013

Z cyklu: "Zupy na szybko"....dziś Barszcz Biały z Wędzoną Kiełbasą i Jajkem


Przepis na dziś to bardzo szybka zupa...bardzo łatwa i bardzo smaczna...mowa o białym barszczu. U mnie w domu zawsze był robiony na wywarze z kości wieprzowych lub wędzonce..ale wiadomo ile ten wywar musi się gotować aby nabrać odpowiedniego smaku. Czasami chodzę całkiem na skróty używając tylko kostek warzywnych..tak było i tym razem. W przeciągu 20 minut miałam już gotowy smaczny obiad..oczywiście barszczyk musiał być z jajem, wiejską kiełbasą i chlebem pokrojonym w kostkę...pycha!

SKŁADNIKI:

  • 3l wody
  • 3 kostki warzywne
  • garść suszonych warzyw -marchew, seler, por,pietruszka..(mogą być oczywiście świeże starte na tarce)
  • 1/2 szklanki śmietany do zup..najlepsza jest 18% z Danone..nigdy mi się nie warzy..tutaj użyłam innej i nie rozprowadziła się jak powinna
  • łyżka musztardy sarepskiej ..ale może być inna..ja używałam stołowej, chrzanowej..nawet grillowej i z każdą były pyszne
  • 300g wiejskie kiełbasy
  • 4 jaja ugotowanego na twardo 
  • łyżka chrzanu
  • łyżka mąki
  • liść laurowy
  • ziele angielskie
  • majeranek
  • ewentualnie sól do smaku ( u mnie nie była potrzebna..dosoliło się z kiełbasy)
  1. W garnku zagotować wodę ,dodać kostki warzywne, ziele angielskie, liść laurowy,czubatą łyżkę majeranku i suszone warzywa. Całość podgotować kilka minut.
  2. Kiełbasę pokroić w kostkę i wrzucić do gotującego się wywaru..można wcześniej obrać ją ze skóry..ja świadomie tego nie robiłam, ponieważ skórka ma najwięcej aromatu wędzonki.
  3. Całość podgotować około 10 minut..doprawić musztardą, chrzanem i ewentualnie solą do smaku, po czym zabielić wywar śmietaną z łyżka mąki-mieszanina nie powinna miec grudek. Pamiętajmy żeby wcześniej zahartować śmietanę odrobiną wywaru..unikniecie zważenia się jej w zupie.(mi niestety hartowanie nic nie dało...:D )
  4. Zdjąć zupę z ognia i dodać pokrojone w kostkę jaja.
  5. Gotowe!
  6. Najlepsza jest z wrzuconym do talerza pokrojonym w kostkę czerstwym chlebem..


środa, 26 września 2012

Cebulowa zupa zapalana z kluskami łyżką kładzionymi

Dziś kolejna zupa z serii smaki dzieciństwa..U nas nazywało się ją "zapalaną"..nie wiem od czego ta nazwa się wzięła..czy to od zasmażki która się dodaje czy też od zapalonej (mocno podsmażonej) cebuli. Tak czy siak zupa smakuje nieziemsko..Moje chłopaki ją uwielbiają bo jest aromatyczna i ma w swoim składzie kładzione łyżką kluski.
Ja tym razem nie robiłam zasmażki tylko do zagęszczenia wykorzystałam resztę gulaszu(około półtora chochelki)..jeżeli ktoś ma takie pozostałości może je przy tej zupie zużyć.

SKŁADNIKI

  • 2 udka na mięsny wywar
  • 2  duże cebule
  • 6 średnich ziemniaków
  • 2 średnie marchewki
  • duży plaster selera
  • 1 pietruszka
  • pół dużego pora 
  • natka pietruszki
  • koperek
  • ziele angielskie
  • liść laurowy
  • sól 
  • pieprz
  • łyżka oleju do podsmażenia cebuli
  • 1 łyżka mąki + czubata łyżka margaryny (na zasmażkę)
  • 1 szklanka mąki+1 jajo+sól +woda(na kluski łyżką kładzione
Udka ugotować na wodzie bez dodatku soli. W trakcie zdejmować białkową piankę tworząca się na wywarze podczas gotowania. Kiedy mięso będzie już miękkie wyjąc je z wywaru i dodać do niego ziemniaki pokrojone w kostkę ziemniaki, marchewkę w talarkach, seler i pietruszkę w drobną kosteczkę. Dodajemy też ziele angielskie i liść laurowy.Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na niewielkiej ilości oleju aby dobrze się podrumieniła...powiedziałabym nawet, że się delikatnie podpaliła. Przekładamy ją do wywaru i gotujemy całość do miękkości warzyw. Pod koniec dodajemy poszatkowanego w talarki pora, natkę z pietruszki i koperek.Doprawiamy solą i pieprzem. Z margaryny i mąki robimy zasmażkę po czym zaprawiamy nią zupę..możemy użyć też gulasz z poprzedniego dnia.Rozcieńczamy go wywarem i dodajemy do całości. W miseczce rozmącić jajko z niewielką ilością wody i soli. dodać do niego mąkę i łyżką zarabiać gładkie ciasto..w razie potrzeby dodać wody.
Nakładać łyżką niewielką ilość ciasta na gotującą się zupę. Pozostawić na ogniu jeszcze 5 minut po czym zupa już jest gotowa.
W wersji light można opuścić robienie zasmażki, będzie ona mniej kaloryczna jednak deko straci na swoim smaku.
Zupa jest gęsta i sycąca...bardzo dobra na chłodne dni. Polecam

piątek, 14 września 2012

Zupa kalafiorowa z koperkiem

Prawie wszyscy nakarmieni..wszyscy z wyjątkiem najmłodszego smyka. Specjalnie dla niego ugotowałam zupkę kalafiorową z duża ilością ziemniaków i kalafiora..za którym on wręcz przepada.
Plus zupy jest taki że nie użyłam do niej ani krzty chemii w postaci kostek...vegety itp...czysta natura :) w sam raz dla maluszka...i nie tylko :)

SKŁADNIKI

  • 4 skrzydełka kurze
  • 6 średnich ziemniaków
  • 2 duże marchewki
  • 1 średnia pietruszka
  • 4 plastry selera
  • 1 nieduży por
  • pół kalafiora
  • 2 łyżki oleju 
  • ziele angielskie
  • liść laurowy
  • natka pietruszki
  • koperek
  • sól
  • ewentualnie śmietana do zabielenia
Skrzydełka zalać wodą i ugotować wywar. W momencie jak zacznie pojawiać się piana na wywarze zdjąć ją sitkiem lub łyżka cedzakową.
 Dodać liść laurowy, ziele angielskie, pokrojony w drobną kosteczkę seler, posiekanego w pół-talarki pora i startą na tarce o grubych okach pietruszkę. Marchewkę zetrzeć na tej samej tarce po czym przesmażyć ją na patelni z dodatkiem oleju. Jak marchewka zmięknie wlać na patelnię chochelkę wywaru zamieszać i całość przelać do garnka.
Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę i dorzucić do reszty. Gotować do miękkości ziemniaków. Posolić. Na sam koniec dodać podzielonego na małe różyczki kalafiora oraz posiekaną natkę pietruszki i koperek. Gotować jeszcze 5 minut. 
Zupę można zabielić dodatkowo śmietaną jak ktoś lubi białe zupy. 
Gotowe

poniedziałek, 10 września 2012

Barszcz Ukraiński po mojemu :)

BARSZCZ UKRAIŃSKI..zawsze tak nazywano zupę którą moja mama robiła nam jak byliśmy dziećmi..Pamiętam ten smak i zapach roznoszący się po domu...Mama dodatkowo robiła go na wywarze z mięsa wieprzowego.Był jedną z moich ulubionych zup dlatego często gości na moim stole.
 Dopiero 2 lata temu dowiedziałam się że owy barszcz z UKRAIŃSKIM ma niewiele wspólnego..wyjaśnił mi to jeden z mieszkańców Ukrainy, który podczas zakupów w sklepie w którym pracowałam zaczął opowiadać co mu potrzeba do zrobienia tej zupy. Było o wiele więcej składników w tym kapusta ..ale nie było kiełbasy która nadaje ten niezwykły aromat całości.
Analizując skład "prawdziwego" barszczu ukraińskiego śmiem twierdzić że mój barszcz jest o wiele lepszy :P..po prostu go uwielbiam i tęsknię za nim przeogromnie bo nie jadłam go prawie od roku (tyle jestem na diecie). Czekam dnia w którym osiągnę cel wagowy i będę mogła pozwolić sobie na słone rzeczy..wtedy jako pierwszą zupę jaką sobie zaserwuję to będzie właśnie ta:P

SKŁADNIKI

  • 200-250g grochu ..może być "Piękny Jaś" lub fasola
  • włoszczyzna (seler, por, pietruszka)
  • 2 średnie marchewki
  • 2 duże buraczki ćwikłowe
  • 6 średnich ziemniaków
  • 400g dobrej ,cienkiej kiełbasy (podwawelska..ale może być też inna o bardziej pikantnym smaku)
  • 3 kostki rosołowe lub warzywne
  • 3/4 szklanki śmietany do zabielania zup
  • natka pietruszki
  • koperek
  • liście laurowe
  • ziele angielskie
  • majeranek
  • pieprz
  • ewentualnie sól i magi do smaku
Groch namoczyć przez noc. Na drugi dzień wodę odlać, groch wsypać do garnka zalać wodą (nie za dużo-tak aby woda była nieco ponad poziom grochu)i obgotować go kilka minut. Wodę ponownie odlać i nalać kolejną tym razem tyle ile ma być zupy..( ja wlewam około 3l). Gotować do momentu aż groch zacznie robić się miękki. W tym momencie dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki, marchewkę i włoszczyznę startą na tarce o grubych okach (oczywiście pora pokroiłam w pół-talarki). dosypujemy sporą ilość majeranku, kilka kulek ziela angielskiego i ok 3-4 liści laurowych.Jako ostatnie dodajemy buraki  ćwikłowe. Ścieramy jednego na tarce lub kroimy w drobną kosteczkę..dorzucamy do całości.Kiełbasę kroimy w kostkę i dodajemy do zupy. Gotujemy do momentu aż warzywa w niej zawarte będą miękkie a sama zupa przejdzie zapachem i aromatem kiełbasy.Teraz przyszedł czas na doprawianie zupy solą, pieprzem i ewentualnie Magi. Ja solę zawsze pod koniec ponieważ kiełbasa podczas gotowania oddaje swoją sól do zupy i takie wcześniejsze dosalanie mogłoby popsuć cały smak.Następnie zabielamy zupę..ale to nie jest konieczne, bez śmietany też jest pyszna..jednak ja dodaję ponieważ tak robiła moja mama i taki smak pamiętam z dzieciństwa.Na koniec dosypujemy posiekaną natkę z pietruszki i koperek
Aby barszcz miał piękny buraczkowy kolor, należy wrzucić do zupy drugiego pokrojonego w plastry buraczka ćwikłowego...pogotować jeszcze minutkę po czym zdjąć z ognia. Talarki powoli puszczają swój sok, przez co barszcz musi chwilkę postać aby jego barwa była bardziej intensywna.
Przy podawaniu można wyjąć talarki ale można też je jeść..pod warunkiem że pokrojone były dość cienko. Ja zostawiam je możliwie jak najdłużej...bo czym dłużej stoją tym ładniejszy kolor zupy.

piątek, 17 sierpnia 2012

Kremowa zupa warzywna a'la krupnik

Zastanawiałam się dziś nad  zupką dla mojego najmłodszego mężczyzny...ostatni słoiczek poszedł wczoraj więc trzeba by coś nowego zawekować :). Robię zupkę i gorącą przelewam do małych słoiczków przez co same się zasysają i potrafią przez kilka dni być dobre do spożycia. Ostatnio był rosołek z dużą ilością marchewki z lanymi kluskami..ale zauważyłam że Szymek coś zaczął alergicznie reagować na jajo zawarte w kluskach..więc mimo że je bardzo lubi to muszę na razie z nich zrezygnować. W planach miałam zrobić zupkę wielowarzywną z kluseczkami typu ryżyk..ale niestety tego makaronu niewiele zostało ..o wiele za mało żeby starczyło na taką ilość zupy. Poszperałam w szafce i znalazłam kasze jęczmienna...Myślę sobie..no spróbujemy zrobić z kaszą...I wiecie co? Miało być dla malucha ..a starszy się rozsmakował tak że nie wiem czy to nie będzie jego ulubiona zupa. Kacper ogólnie nie przepada za warzywami w zupie ..wybiera tylko ziemniaki i wypija rzadkie..a cała reszta zostaje na talerzu. Szczerze powiem że mnie takie cedzenie łowienie i dłubanie w talerzu wyprowadza z równowagi..bo to nie jest kwestia tego że on nie lubi fasolki, brokuła czy kalafiora..on po prostu jak ma naloty to zje do czysta..ale zdarza się to raczej rzadko..częściej jest tak że słyszę "nie lubię" .."bleee" i takie tam..Lubi się pieścić przy jedzeniu..i nie wiem jak temu zaradzić
Tym razem ugotowałam zupę ..zblenderowałam ją a potem na tym musie ugotowałam kasze..nawet nie wiedział jakie warzywa były w środku..dlatego jadł i nie było problemu.

SKŁADNIKI

  • część kurczaka na wywar..ja użyłam korpus ze skrzydłami, ale może być udko , skrzydełka
  • kawałek selera
  • kawałek pora
  • korzeń pietruszki
  • ziele angielskie
  • koperek
  • liść laurowy
  • mieszanka warzyw ( ja dodałam mrożoną mieszankę wiosenną z Biedronki)
  • 1/2 szklanki kaszy jęczmiennej typu średniego
  • sól..ewentualnie pieprz do smaku 
Z kurczaka ,selera, pora, pietruszki ..ziela angielskiego i liścia laurowego ugotować wywar.Kiedy będzie już gotowy ..całość odcedzić.Do czystego wywaru dodać mieszankę warzywną (u mnie to mieszanka marchwi, szczypiorku, kalafiora, fasolki szparagowej, brukselki i pora..dodatkowo dodałam natkę koperku). Wszystko dalej gotować kilka minut. Kiedy warzywa będą już miękkie zdejmujemy je z ognia i wszystko dokładnie blenderujemy aż powstanie kremowa zupka.Można też dodać mięso z wywaru( zupka wtedy jest bardziej pożywna-jeżeli ktoś ją ma zamiar tak jak ja dawać rocznemu malcowi) Dla pewności że w zupie nie ma grudek można ja przelać przez sito..ale ja tego nie robiłam bo mi nie chodziło o aksamitną gładkość zupy tylko o to żeby rozdrobnić warzywa tak żeby nie było wiadomo z czego powstała :P
 Wszystko ponownie doprowadzamy do wrzenia..a następnie wsypujemy kaszę. Gotujemy ją na wolnym ogniu jeszcze przez jakieś 5-10 minut..co jakiś czas mieszając aby nie przywarła nam do dna :P
Zupa może nie powala wyglądem ale jest bardzo smaczna..można podawać ją samą lub z kleksem śmietanki albo z grzankami.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...