Członkowie Bloga

niedziela, 21 października 2012

Oczywiście nie dość że dodałam ostatnie dwa posty z opóźnieniem (czekały od piątku na zdjęcia w zakładce WERSJA ROBOCZA) to teraz jak już je dokończyłam opublikowałam je w takiej wersji jakbym zamieszczała je w piątek a do tego pomieszałam ich kolejność.
Mam nadzieję że nie macie mi tego za złe...Jakaś nie rozgarnięta ostatnio jestem.W sumie najważniejsze są tu chyba przepisy:)..reszta to tylko dodatek ;)

Muffiny brownie z serem i malinami

Tak wygląda po przekrojeniu..
Wczoraj wróciłam z treningu i konsultacji..kolejne 300g w dół..no śmiech na sali..takim tempem to ja do 60-tki nie osiągnę swojego celu...ale żeby nie było to sama sobie winna jestem...po kiego było podżerać na lewo???no ja pytam teraz?
Wiem że już pisałam to po tysiąc razy że tym razem się przyłożę to tej diety i na obietnicach się kończyło...tym razem myślę że będzie inaczej..czuje moc kochani..czuję moc!!! Więc niech moc będzie ze mną bo powtarzam program szybki :P
Od rana jestem nakręcona i coś majstruję..próbuje nowych przepisów na muffiny i eksperymentuje z już wypróbowanymi...dodaję dodatkowych składników .
dziś po raz pierwszy robiłam muffiny na spodzie brownie z serem i malinami z przepisu do którego link dała mi kiedyś Agata z zaprzyjaźnionego forum na dieta.pl..na pierwszy rzut oka to wydawało mi się to bardzo pracochłonne więc przepis odchodził w odstawkę..ale dzisiaj moja energia musiała być spożytkowana więc pracochłonne przepisy są jak najbardziej wskazane.
Przepis źródłowy znajduje się tu pod filmikiem...co prawda ja dopiero teraz oglądam ten filmik i śmiem stwierdzić że przepis z filmu nieznacznie różni się od tego opisanego pod spodem..ale kto chce lepiej niech obejrzy bo ja zrobiłam zupełnie inaczej..na całe szczęście wyszły :)..tyle że ja z tej porcji zrobiłam 12 mufinek i brownie było więcej niż serka (nie tak jak na filmie)..ale to szczególik :P
Dlatego opisze jak robiłam je ja;

SKŁADNIKI

  • 100g masła
  • 40g kakao ( ja dałam 3 łyżki)
  • 100g brązowego cukru (ja dałam pół na pół z białym bo akurat brązowy mi "wyszedł")
  • 2 jajka
  • 100g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki powideł śliwkowych
  • 150g-200g sera twarogowego śmietankowego (np.zmielonego jak na sernik)
  • 3 łyżki białego cukru
  • 1 białko jaja
  • pół łyżki mąki ziemniaczanej.
  • mrożone lub świeże maliny ..mogą to być też inne owoce jagodowe. 
W rondelku rozpuścić masło, dodać kakao, dobrze wymieszać i zagotować po czym zdjąć z ognia. 
Dodać dżem śliwkowy lub inną konfiturę, cukier, jajka, przesianą make z proszkiem do pieczenia. Wszystko dokładnie wymieszać.
Do miski wyłożyć twaróg, dodać mąkę cukier i białko jajka (które ja nie potrzebnie ubijałam na pianę). 

Formę do mufinek wyłożyć papilotkami napełniać je do połowy masą czekoladową..u mnie wyszła bardzo gęsta i było jej znacznie więcej niż pół papilotki dlatego serową warstwę zrobiłam z 150g serka.Na wierzch powciskać po 3 maliny i tak przygotowane muffiny piec w nagrzanym do 175'C piekarniku przez 25-30 minut

Muffiny z gruszką i czekoladą


Mimo że gruszka była dość dojrzała jej kawałki ni rozpadły się w pieczeniu.
Te muffiny wyszły całkiem przypadkiem , ponieważ ostatnio robiłam Muffiny Gruszkowe i wszystkim smakowały zrobiłam je ponownie ..tyle że przypadkowo zrobiłam podwójną porcję...Nie wiem czemu wlałam 2 razy więcej mleka do jajek..a jak już poszło to musiałam pozwiększać resztę składników..najgorsze, że gruszek było tylko dwie. Ale i z tą sytuacją sobie poradziłam. Żeby "zagęścić" ciasto składnikami dodałam trochę gorzkiej czekolady.Tym razem sama baza na muffiny wyszła gęstsza niż ostatnio..ale czemu..nie wiem..być może ostatnio przedobrzyłam z olejem i stąd to lejące ciasto..teraz wyszło idealne... Dzieciakom smakowało. Ja z racji "WIELKIEGO POSTANOWIENIA DIETOWEJ POPRAWY" nie spróbowałam ani kęsa...a co?? Taka silna jestem :)

SKŁADNIKI

  • 3/4 szklanki mleka
  • 2 jaja
  • 1/3 szklanki oleju
  • 3/4 szklanki cukry
  • 1 i 3/4 szklanki mąki
  • cukier waniliowy
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • gruszka
  • 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady
W jednej misce wymieszać mleko, jaja i olej, w drugiej zaś zmieszać ze sobą wszystkie sypkie składniki czyli mąkę , proszek , cukry i pokrojona w kostkę czekoladę. Składniki mokre połączyć ze składnikami suchymi , na koniec dodając pokrojoną w kostkę gruszkę. Delikatnie wymieszać i przekładać porcjami do 3/3 wysokości foremek na muffiny wyłożonych papilotkami.
Piec w temperaturze 200'C przez 25-30 minut. Upieczone studzić na kratce.

 

wtorek, 16 października 2012

Pierś z kurczaka z warzywami i kaszą pęczak.(dieta białkowa))

A teraz coś dla tych co ciągną GacaDietSystem :P.
Ostatnio dostałam program szybki gdzie miedzy dniami tłuszczowymi wplatane były dwa zestawy diety białkowej...Na jednej z nich dostałam taki zestaw żywieniowy że mało co nie pękłam z przejedzenia...dużo tego było..o wiele za dużo na mój zaciśnięty już żołądek.
W diecie dostałam między innymi pierś z warzywami i ryżem brązowym+oliwa z oliwek. Ryż mi się przejadł..mimo że dostawałam go bardzo rzadko.Marzyła mi się kasza pęczak, wiec nią podmieniłam znienawidzony ryż (bo można). Wyszło fantastycznie..nawet nie przeszkadzało mi że było go aż tak dużo..Kolejnym razem jak dostanę ryż też podmienię go w ten sam sposób.

SKŁADNIKI

  • 135g piersi z kurczaka
  • 225g mieszanki warzywnej (warzywa mrożone)
  • 50g suchego ziarna kaszy pęczak
  • 1 łyżeczka przyprawy do makaronu FIT UP
  • pieprz do smaku
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
Kaszę ugotować na nieosolonej wodzie . Ja robię to tak jak moja babcia i mama...gotuję 2 razy więcej wody niż samej kaszy (czyli jeżeli kaszy mamy 1 szklankę..musimy zagotować 2 szklanki wody). Na wrzątek wrzucamy kasze i gotujemy cały czas mieszając do całkowitego wchłonięcia przez nią wody.Potem przykrywamy pokrywką i szczelnie owijamy kocem lub dużym ręcznikiem żeby kasza się uparowała.
Na patelni podlanej wodą wrzucamy warzywa i pokrojoną w kostkę pierś z kurczaka.Posypujemy przyprawą i pieprzem. Przykrywamy pokrywką tak by pierś się ścieła a warzywa zmiękły..Kiedy warzywa i mięso beda już odpowiednie dosypujemy kasze i dokładnie mięszamy. Odklrywamy pokrywkę i odparowujemy nadmiar wody..mieszamy łyżką aby się nie przypaliło.
Gotowe danie polać oliwa z oliwek i już gotowe do spożycia...

Muffiny gruszkowe

Kolejnymi muffinami jakie zrobiłam były z przepisu Ani który kiedyś sobie zagapiłam..jednak nigdy nie miałam okazji ich zrobić..zawsze było jakieś ALE..a to gruszek nie było...a to gruszki były ale się zjadły :P
Dziś nie było wymówki z racji tego że gruszki były i to dwie dorodne...a że ja jeszcze tłuszczówke ciągnę to owoce są nie wskazane...dzieciaki już na gruszki patrzeć nie mogą (tak ich raczę tym owocem ostatnio,że im zbrzydły)..więc żeby nie przejrzały to musiałam je gdzieś zgrabnie ulokować..padło właśnie na muffiny
Powiem wam że to był strzał w dziesiątkę..Jak je zrobiłam , bałam się że nie wyjdą..bo ciasto było dość lejące...jeszcze tak rzadkiego ciasta muffinowego to ja w swojej karierze nie robiłam..Strach okazał się bezpodstawny bo wyszły fantastyczne..Może nie wyrosły pod samo niebo..być może to zasługa gruszek których było dosyć dużo...ale nie były złe :P Aż żałuje że ociągałam się z wypróbowaniem tego przepisu. Teraz wiedząc jaki jest doskonały będę z niego częściej korzystać. Najmłodszemu najbardziej przypadły do gustu.
Z przepisu wyszło mi 12 muffin w papierowych papilotkach. Resztę ciasta rozlałam do 7 sylikonowych muffinek.

SKŁADNIKI

  • 3/4 szklanki mleka
  • około 1/3 szklanki oleju (w przepisie jest podane 75ml ale ja dałam tyle i wyszło )
  • 1 i 3/4 szklanki mąki
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 jaja
  • 3/4 szklanki cukru
  • opakowanie cukru waniliowego
  • 2 gruszki
W jednej misce połączyć wszystkie mokre składniki ( mleko, olej, roztrzepane jaja)
W drugiej wymieszać wszystkie suche składniki (mąkę, proszek, cukry). Suche składniki przesypać do mokrych i dokładnie wymieszać. Na koniec dodać pokrojone w kostkę gruszki (1x1cm). Tak przygotowana masę wykładać do 3/4 wysokości papilotek i piec w temp. 200'C przez 25-30 minut.
Uwaga! Ze względu na to że muffiny były dość wilgotne od dużej ilości gruszki w środku dość ciężko było je wydostać z papilotki papierowej, Dlatego żeby uniknąć takich niedogodności najlepiej robić je w sylikonowych foremkach...Z nich wychodziły bez problemu.

Muffiny czekoladowe z malinami

 Dawno mnie nie było i czuję się jakbym opuściła swoje najmłodsze dziecko :)..ale już wracam jako ta "wyrodna matka" i pouzupełniam co nieco wpisy.
Zacznę od dzisiejszych muffin których zrobiłam dwa rodzaje. Robiłam je wspólnie ze starszym synem..który robił dużo zamętu i bałaganu przy okazji..dzięki czemu szybkie z pozoru wypieki robiliśmy dobre 2 godziny :P.
Jako pierwsze zrobiliśmy muffiny czekoladowe z malinami..mam jeszcze kilka mrożonych a nie spakowanych do woreczka..więc chciałam się ich pozbyć z tacki do mrożenia na której mi zalegała ostatnia garstka.
Muffiny wyszły wilgotne i winne dzięki malinkom. Pyszne.

SKŁADNIKI na 12 muffin

  • 1/2 margaryny
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3 jajka
  • 3 łyżki mleka
  • 1 i 1/3 szklanki mąki
  • 3 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szklanka malin


Margarynę z cukrem, kakao i mlekiem rozpuścić w małym garnku..doprowadzić do wrzenia i ostudzić.
Do ostudzonej masy dodać jajka i mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Na koniec dodać maliny. Ja dodałam mrożone i dzięki temu nie musiałam być delikatna w połączeniu ich z masa ..lecz jeżeli dodamy świeże musimy zachować ostrożność aby maliny nie rozpadły się w masie.
Tak przygotowane ciasto przekładać do 3/4 wysokości papilotek i piec przez 20-30 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 180'C. Studzić na kratce


niedziela, 7 października 2012

Torcik karmelowo-czekoladowy

Drugą weekendową propozycją jest torcik czekoladowo-karmelowy.. Co prawda miałam zrobić karpatkę toffi..ale ze względu na porażkę z ciastem ptysiowym jaką zaliczyłam na początku musiałam zrobić coś innego do budyniu toffi który był już ugotowany. W sumie nie żałuję bo wyszło coś na serio eleganckiego. Jeżeli ktoś lubi słodkie ciasto..to jest propozycja dla niego.

SKŁADNIKI

Biszkopt:

  • 4 jaja
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 szklanka mąki
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Krem:

  • 1 i 1/2 szklanki mleka
  • 1 budyń toffi
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 kostka margaryny lub masła
  • 2 łyżki Inki Karmelowej..dla wzbogacenia smaku-nie konieczne 
  • 2 łyżki kakao 

Ponadto:

  • polewa czekoladowa
  • pół szklanki rozrobionej z wodą kawy inki (wg przepisu)..może to być także kawa
  • 1 szklanka śmietanki 30%
  • 1 opakowanie śmietan-fixu
  • kilka listków mięty do dekoracji
Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywno z dodatkiem szczypty soli. Nie przerywając ubijania dodawać partiami cukier.Miksować do całkowitego rozpuszczenia cukru. Nadal ubijać dodając po jednym żółtku. Na koniec dodać przesianą mąkę z proszkiem i kakao, delikatnie wymieszać. Gotową pulchną masę wyłożyć do wyłożonej papierem pergaminowym tortownicy o średnicy 23-24 cm. piec w temperaturze 170'C przez 30-35 minut. Po upieczeniu studzimy na kratce. Po całkowitym ostudzeniu przekroić na dwa blaty.
Budyń zrobić wg przepisu z pomniejszoną ilością mleka (nie z 2 szklanek jak jest w przepisie lecz z 1 i 1/2 szklanki)a zwiększona ilością cukru(1/2 szklanki) i z dodatkiem Inki.Gotowy budyń ostudzić.
Margarynę lub masło ubić na puch..dodawać partiami ostudzony budyń i miksować aż do uzyskania gładkiej i jednolitej masy. Na koniec dodać przesiane kakao. Całość dokładnie wymieszać.

Spodni blat nasączyć ostudzoną Inką i wyłożyć całość kremu. Przyłożyć drugim blatem biszkoptu i docisnąć tak aby krem równomiernie rozszedł się po całym placku. To co wyjdzie na boczkach wygładzamy szpatułką.
Przełożony biszkopt polać polewą czekoladową..odstawić na kilka minut aż polewa deczko stężeje. Przy pomocy nitki lub żyłki odgniatamy na polewie 6 przecinających się w środku linii, które w rezultacie będą wyznaczały 12 porcji torciku. Śmietanę ubić ze śmietan-fixem na sztywno..przełożyć do szprycy z założoną końcówką w kształcie gwiazdki i wyciskać na każdym trójkącie (porcji) śliczną rozetkę. Rozetki udekorować listkami mięty.Ciasto schłodzić przed podaniem..lepiej się wtedy kroi.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...