Zazwyczaj robię biszkopt z innego przepisu i zawsze mi wychodzi aczkolwiek nie jest taki puszysty i delikatny jak ten. Zagapiłam recepturę od Marioli. Biszkopt wyrósł jak obiecywała..nawet za bardzo wyrósł.Zrobił mi się delikatny grzybek ale najważniejsze że nie opadł i nie było zakalca.Recepturę uważam za idealną..ciasto biszkoptowe wyszło bardzo puszyste i delikatne. Polecam :)
SKŁADNIKI:
6 jaj
1 szklanka cukru
1 i 1/2 łyżki octu
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szklanka mąki pszennej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
Białka oddzielić od żółtek i ubić ze szczyptą soli na sztywno, następnie partiami dodawać cukier i ubijać aż do jego całkowitego rozpuszczenia.
Do żółtek dodać ocet i proszek do pieczenia, wszystko dokładnie wymieszać..masa będzie się robiła puszysta od powstałych bąbelków.Dodajemy ja partiami do ubitych białek.
Maki przesiewamy i mieszamy ze sobą dokładnie po czym dodajemy do masy i delikatnie mieszamy całość.
Przekładamy do natłuszczonej i obsypanej maka tortownicy..można też wyłożyć ją papierem do pieczenia.
Nagrzewamy piekarnik do temperatury 160'C i pieczemy 30 minut (ja piekłam prawie 50 minut ponieważ miałam tyle masy że ledwo mi się zmieściło do dużej tortownicy- trzeba wyczuć ten moment końca pieczenia..można tez pomóc sobie sprawdzając wykałaczką )
Też taki robię ,to prawda jest idealny!!
OdpowiedzUsuńPoprosze o wymiary tortownicy w jakiej pani piekla biszkopt.
OdpowiedzUsuńBardzo dziekuje.
robiłam w tortownicy o średnicy 24cm
UsuńMnie biszkopty zawsze wychodzą czego nie mogę powiedzieć o cieście drożdżowym ;)
OdpowiedzUsuń